Blitzcrank, Camille i Ekko z aktualizacją fabuły


Trzech bohaterów otrzymało aktualizację fabuły.


Riot zaktualizował fabułę kilku bohaterów z Piltover i Zaun.

Camille

Klan Ferros wie, czym jest poświęcenie.

Większość rodzinnej fortuny pochodzi ze zbierania rzadkich kryształów od Brackernów, istot wywodzących się z Shurimy. Te hexkryształy lub „pierwsze kryształy” zawierały w sobie moc normalnie przeznaczoną dla tych, którzy od urodzenia posiadali talent magiczny. Kiedy prapraciotka Camille straciła ramię podczas jednej z pierwszych wypraw, jej poświęcenie zainspirowało motto rodu Ferros: „Dla rodu oddam wszystko”.

Brackernowie nie byli nieskończonym źródłem kryształów i ród Camille musiał poszukać sposobu na wzmocnienie tych kamieni, które zebrał. Wykorzystując szemrane inwestycje w chemtech i runiczną alchemię, wprowadzili na rynek mniej potężne, ale łatwiejsze do zdobycia syntetyczne hexkryształy.

Jednak nie obeszło się bez konsekwencji — mówi się, że produkcja hexkryształów w dużym stopniu przyczyniła się do powstania Szarości Zaun. Co więcej, klan Ferros utrzymał monopol na ten bezcenny towar tylko dzięki szpiegostwu, zastraszaniu i morderstwom, zabezpieczając nieprzerwaną produkcję w Zaun, dzięki czemu udało im się zachować miejsce na znamienitym Dworze Błękitnego Wiatru w Piltover.

Jako najstarsze ocalałe dziecko klanu Ferros, Camille otrzymała najlepszą możliwą edukację. Miała najlepszych nauczycieli, opanowała kilka obcych języków i nauczyła się po mistrzowsku grać na wiolonczeli. Nauczyła się także czytać i pisać starożytnym shurimańskim, gdy pomagała ojcu w odkrywkach w dolinie Odyn.

Zgodnie z tradycją jedno z młodszych dzieci zostawało głównym wywiadowcą rodu, blisko współpracującym z przywódcą klanu w celu zapewnienia rodowi sukcesu za wszelką cenę. Jednak młodszy brat Camille, Stevan, był słabego zdrowia, więc dziewczyna zajęła jego miejsce. Z zazdrością obserwował, jak odbiera ona dodatkowe szkolenia i szybko opanowuje techniki walki, szpiegostwa i przesłuchań.

Gdy Camille miała 25 lat, grupa wzmocnionych zbirów z Zaun zaatakowała ją i jej ojca, mając zamiar wydobyć od nich cenne tajemnice handlowe. Ojciec Camille zmarł wskutek odniesionych ran, jej matka wkrótce później — z rozpaczy. Stevan stanął na czele klanu i podwoił wysiłki z zakresu badań nad wzmacnianiem ludzi za pomocą hextechu, chcąc pokazać, że jest silnym przywódcą.

Po roku żałoby Stevan nadzorował włączenie Hakima Naderiego, dobrze zapowiadającego się młodego kryształografa z Bel’zhun, nadmorskiego miasta w Shurimie, jako głównego artefaktora rodu.

Camille poprosiła Hakima o hextechowe wzmocnienie, które da jej moc wykraczającą poza ludzką. Hakim od początku był nią zauroczony i dzięki wspólnej pracy oraz opowieściom z dalekiej Shurimy nawiązała się między nimi przyjaźń… W końcu Camille odwzajemniła jego uczucia. Stali się niezwykle nieostrożni w swoim związku. Wiedzieli, że operacja będzie oznaczać koniec wszelkich stosunków. Hakim zostałby oddelegowany do innych projektów, a Camille ponownie wróciłaby do obowiązków głównego wywiadowcy. Hakim martwił się także, że operując na sercu Camille, może pozbawić ją człowieczeństwa.

Kilka dni przed operacją oświadczył się jej i zaproponował wspólną ucieczkę. Po raz pierwszy w życiu Camille była tak rozdarta.

Stevan nie miał takiego problemu, ponieważ wymagał, by Camille była w stanie urzeczywistnić jego wizję. Gdy dowiedział się o potajemnych zaręczynach, wymyślił plan. Miał zostać zaatakowany następnym razem, gdy Camille i Hakim będą przebywać razem. Gdy Camille zobaczyła brata całego poturbowanego i zakrwawionego, zdała sobie sprawę z tego, co może się stać, jeżeli nie będzie skupiona na jego ochronie.

Hakim błagał Camille, ale ona nie chciała słuchać. Camille dla rodu oddałaby wszystko. Zerwała z Hakimem i nalegała na operację.

Hakim wiedział, że jest jedyną osobą, która może ją bezpiecznie przeprowadzić. Usunął serce Camille i zastąpił je hextechem, a następnie zrezygnował ze stanowiska. Gdy Camille się obudziła, laboratorium, które współdzieliła z Hakimem, było puste.

Camille pogrążyła się w pracy. Dodała kolejne modyfikacje, takie jak zaostrzone nogi, elastyczne biodra oraz inne, mniejsze hexwzmocnienia, przez co niektórzy zastanawiali się, ile pozostało w niej z kobiety. Gdy klan Ferros rósł w siłę, misje wypełniane przez Camille dla brata stawały się coraz bardziej mroczne i zabójcze.

Dzięki hextechowemu sercu nie starzała się, ale czas nie był tak łaskawy dla jej brata. Mimo słabego ciała, Stevan nadal był przywódcą klanu.

W końcu Camille przejrzała machinacje brata i zdała sobie sprawę, że nie miały już służyć dobru rodu. W tym momencie pozbyła się ostatnich sentymentów, jakie do niego czuła.

Po umieszczeniu swej ulubionej bratanicy na stanowisku przywódcy klanu, Camille prowadzi publiczne interesy swego rodu, a także wszystkie szemrane operacje. Zajmując się rozwiązywaniem… trudności, Camille całkowicie przyjęła swoją nadludzką transformację oraz sprawny osąd, który zdobyła w jej wyniku — jednak dziwny lament w jej hextechowym sercu może zwiastować kłopoty.

Mimo to Camille nie może usiedzieć w miejscu i czerpie energię z dobrze wykonanych działań szpiegowskich, filiżanek świeżo parzonej herbaty oraz długich spacerów w Szarości.

Blitzcrank

W tętniącym różnobarwnym życiem Zaun, gdzie można osiągnąć wszystko, lecz ma to swoją cenę, odbywają się niesamowite eksperymenty. Mimo nieograniczonej kreatywności mieszkańców miasta pod miastem, jest tam pełno śmieci, rozpadu i cierpienia, które wdzierają się w każdy zakątek Zaun do tego stopnia, że nawet narzędzia stworzone, by je ograniczyć, nie są w stanie uniknąć ich korodującego wpływu.

Ogromne mechaniczne golemy, zaprojektowane do usuwania toksycznych odpadów pokrywających całe dzielnice Zaun, harują w niezwykle niebezpiecznych miejscach. Jeden z takich golemów pracował razem ze swoimi towarzyszami, zgodnie z wgranym weń programem, ponownie czyniąc Zaun miejscem do życia dla ludzi. Jednak żrące powietrze szybko zniszczyło jego postawną sylwetkę i niedługo potem stał się niezdolny do pracy, przez co uznano go za bezużytecznego i wyrzucono na śmietnik.

Lecz nie dla wszystkich był bezużyteczny. Wynalazca Viktor znalazł porzuconego golema i, ujrzawszy potencjał tkwiący w jego znieruchomiałym ciele, doznał olśnienia. Przeprowadził na nim serię eksperymentów. Chciał ulepszyć znaleziony automat, instalując w nim nową część, która miała usprawnić go ponad zamysł jego twórcy.

Hextech.

Viktor wszczepił hextechowy kryształ wydobyty gdzieś na pustyniach Shurimy w ciało zapomnianego golema i czekał z zapartym tchem, aż nagle maszyna zadrżała i obudziła się do życia.

Viktor nazwał golema Blitzcrank, ponieważ tańczyły na nim małe, niestałe wyładowania elektryczne — efekt uboczny działania hextechowego kryształu — i wysłał go do najbardziej toksycznych rejonów Zaun. Blitzcrank nie tylko okazał się być tak samo wydajny, jak jego napędzani parą kompani, ale wykonywał swoje zadania o wiele szybciej i skuteczniej. Dni zamieniały się w tygodnie, a na oczach Viktora dział się cud…

Jego twór uczył się.

Blitzcrank wprowadzał innowacje do codziennych wytycznych oraz interpretował i ekstrapolował je. Dzięki temu o wiele lepiej służył mieszkańcom Zaun, a nawet zaczął dzień w dzień z nimi rozmawiać. Widząc, że jego golem jest na skraju osiągnięcia samoświadomości, Viktor chciał powtórzyć swoje osiągnięcie, ale czekały go tylko frustracja i porażki. Klucz do coraz bujniejszej świadomości Blitzcranka pozostawał dla niego wielką niewiadomą.

Jednak rozwój Blitzcranka nie zawsze był powodem do radości. Koncepty takie jak umiarkowanie i subtelność były dla Blitzcranka niepojęte. Gdy coś robił, wkładał w to całego siebie albo nie robił tego wcale. Czasami przesadzał przy spełnianiu próśb Zaunitów lub ich nie rozumiał. Raz zmiażdżył wejście do mieszkania, żeby wpuścić tam osobę, która zgubiła klucz.

Innym razem zrównał z ziemią całą fabrykę.

Wysłany przez Viktora, żeby oczyścić dzielnicę z toksycznych chemikaliów, Blitzcrank podążył śladem żrącego wycieku aż do jego źródła. Tłumacząc sobie, że najlepszym sposobem na zapobiegnięcie dalszym zanieczyszczeniom będzie unicestwienie ich źródła, Blitzcrank zaczął niszczyć fabrykę. Jego otoczone błyskawicami pięści nie przestawały uderzać, dopóki nie został z niej tylko stos gruzu i powyginanego żelaza.

Rozsierdzony chemtechowy baron, właściciel zdemolowanej fabryki, naskoczył na Viktora i zażądał, aby ten zniszczył golema albo zapłacił znacznie wyższą cenę własną krwią. Viktor był rozbity, wszak postrzegał Blitzcranka jako żywą istotę, a nie jako narzędzie do wypełniania jego woli. Postanowił zatem przeszmuglować swój twór w bezpieczne miejsce. Liczył się z ryzykiem takiego działania i był gotowy ponieść konsekwencje, ale gdy wrócił do laboratorium, by wcielić swój plan w życie, spostrzegł, że Blitzcranka nie ma.

Blitzcrank wciąż ewoluował, stale przekraczając granice wyznaczone przez pierwotnie wgrany w niego program. Stał się samowystarczalny i postanowił ruszyć na własną misję, niezależnie od swojego stwórcy. Krążą plotki, że golem zaczął sam się ulepszać i dalej nieprzerwanie pracował, żeby nieść pomoc i zapewniać ochronę Zaunitom bez przerw na otrzymywanie instrukcji.

Patroluje teraz miasto pod miastem, samodzielnie decydując o tym, jaką ścieżką najlepiej poprowadzić Zaun, żeby stało się ono najwspanialszym miastem, jakie kiedykolwiek widział Valoran.

Ekko

Urodzony z umysłem dorównującym geniuszom Ekko tworzył proste maszyny, nim nauczył się raczkować. Jego rodzice, Inna i Wyeth, przysięgli, że zapewnią synowi dobrą przyszłość — Zaun, z całym swoim zanieczyszczeniem i przestępczością, tylko zaszkodziłoby Ekko, który ich zdaniem zasługiwał na całe bogactwo oraz możliwości oferowane przez Piltover. Przez całą młodość obserwował, jak jego rodzice starzeją się w zatrważającym tempie, pracując zdecydowanie za długo w zatruwających powietrze fabrykach. Zarabiali mało, podczas gdy chciwi właściciele fabryk oraz szyderczo uśmiechający się kupcy z Piltover odnosili z ich pracy olbrzymie korzyści.

Tłumaczyli, że warto, jeżeli pewnego dnia ich syn będzie mógł wyruszyć do górnego miasta.

Ekko uważał inaczej. Poza wadami widział w Zaun miejsce przepełnione energią i potencjałem. Zauński przemysł, a także zaradność i wytrwałość jego mieszkańców, mogły dać początek wielu innowacjom. Stworzyli rozbudowaną kulturę w miejscu katastrofy i rozkwitali tam, gdzie inni by zginęli. Ten duch natchnął Ekko i popchnął go w kierunku wynalazków i badań.

Nie był sam. Zaprzyjaźnił się z sierotami, uciekinierami oraz karierowiczami. Zaunici na ogół rezygnowali z edukacji na rzecz praktyki, jednak te „Zaginione Dzieci Zaun” pobierały nauki w labiryncie ulic. Przy okazji cieszyły się z dzieciństwa — ścigały się przez Graniczny Rynek lub wspinały ze slumsów na promenadę. Były wolne i nie odpowiadały przed nikim.

Pewnej nocy, gdy Ekko samotnie przeszukiwał ruiny niedawno wyburzonego laboratorium, dokonał niezwykłego odkrycia: znalazł odłamek niebiesko-zielonego kryształu, który lśnił magiczną energią. Każde dziecko w Zaun słyszało o hextechu, który według opowieści wzmacniał zarówno broń, jak i herosów. Taki kryształ mógł odmienić świat, a Ekko trzymał teraz w rękach rozbity egzemplarz. Rozglądał się za kolejnymi fragmentami, ale chrzęst stóp wzmocnionych technologią najemników podpowiedział mu, że nie jest jedyną osobą prowadzącą poszukiwania. Ekko ledwo zdołał uciec i wrócić do domu.

Z wielkim zapałem rozpoczął eksperymenty z kryształem. Podczas jednego z nich kryształ eksplodował w wirze lśniącego pyłu, wywołując zawirowanie czasowe. Ekko otworzył oczy i zobaczył kilka rozdzielonych rzeczywistości — a także kilka wersji siebie — wpatrujących się w przerażeniu w roztrzaskaną ciągłość.

Tym razem naprawdę narozrabiał.

Po trudnej współpracy pomiędzy Ekko i jego innymi wersjami udało im się załatać dziurę w czasoprzestrzeni. W końcu Ekko zgromadził czasowe moce roztrzaskanego kryształu w urządzeniu, które umożliwiało mu manipulację niewielkimi fragmentami czasu. Tak przynajmniej było w teorii.

W dniu urodzin jego przyjaciele namówili go na wspinaczkę na Starego Głodomora — Ekko przerzucił sobie wynalazek przez plecy i zabrał ze sobą.

Zaginione Dzieci rozpoczęły wspinaczkę, co jakiś czas zatrzymując się, by namalować nieprzyzwoitą karykaturę któregoś z ważnych mieszkańców Piltover. Zbliżali się do końca wspinaczki, gdy jeden z uchwytów się oderwał, a przyjaciel Ekko runął w dół. Instynktownie, jakby robił to tysiące razy wcześniej, Ekko aktywował urządzenie. Świat wokół niego się roztrzaskał i został ciśnięty wstecz, przez wirujące cząsteczki czasu.

Ekko cofnął się w czasie i ponownie obserwował, jak jego przyjaciel chwyta tę samą, przegniłą deskę. Deska pękła, chłopak spadł… ale tym razem Ekko był gotowy. Rzucił się z krawędzi i chwycił go za koszulę. Ekko próbował rzucić go w bezpieczne miejsce, ale chłopak wpadł między zębatki zegara i…

Stop. Cofnięcie.

Kilka prób później Ekko w końcu ocalił swojego towarzysza. Jednak dla pozostałych wyglądało to tak, jakby Ekko uratował go, wykazując się nadnaturalnym refleksem i zareagował, zanim ktokolwiek się zorientował, o co chodzi. Powiedział im o krysztale i poprosił o zachowanie dyskrecji. Zamiast tego zaczęli się wykazywać coraz większą lekkomyślnością, wiedząc, że Ekko będzie w stanie uchronić ich przed zagrożeniem.

Z każdym użyciem, okupionym wieloma błędami, urządzenie do zakrzywiania czasu, które nazwał Napędem Zero, stawało się coraz bardziej stabilne. Jedynym, co go ograniczało, była liczba powtórek, które mogło znieść jego ciało, zanim poddało się zmęczeniu.

Zabawy z czasem sprawiły, że Ekko zainteresowali się najbardziej pomysłowi, najpotężniejsi i najniebezpieczniejsi mieszkańcy Zaun i Piltover. Jego interesowali wyłącznie jego przyjaciele, rodzina oraz miasto. Marzył, by pewnego dnia jego rodzinne miasto stłamsiło tak zwane Miasto Postępu, gdy cały blask Piltover zostałby przyćmiony przez czysty geniusz oraz niezrównany charakter Zaun, które powstało nie dzięki wielkim bogactwom, ale niesłychanej brawurze. Może jeszcze nie ma planu, ale dysponuje nieograniczonym czasem na ziszczenie swojego marzenia.

W końcu skoro Napęd-Z może zmieniać przeszłość, to jak trudna może być zmiana przyszłości?


Podziel się ze znajomymi!

0 Comments

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *